**********
Na plaży niósł się tętent kopyt. Nikt nie zwrócił na to najmniejszej uwagi, bo przecież dookoła było pusto. Nie licząc węża i kilku jaszczurek w trawie.
Ogier przystanął na piasku. Był zmęczony całodzienną wędrówką. Jednak za wolność trzeba zapłacić wysoką cenę. Unikanie ludzi i miast jest trudne. Ale warto.
Koń stał jeszcze chwilę wpatrzony w zachód słońca i wsłuchany w szum fal. Musiał przyznać, że niewiele widoków na świecie mogło się z tym równać.
Po chwili ruszył z miejsca szybkim galopem. Plaża znów była pusta.
***********
Przepraszam Was za długą nieobecność. Dwa tygodnie bez prawie żadnego dostępu do internetu robią swoje. Mam za to duużo fotek, a więc przez kilka następnych postów będę je wstawiać. Spodziewajcie się też opisu nowego przybysza ;)
Dzisiaj foty jednego z moich trzech Breyerowych dereszy - przed Wami Galaxy.
Pięknie się prezentuje, prawda? Taki dostojny, szlachetny. Zdjęcia były robione na wyspie Korfu, w różnych miejscach i porach. Niektóre są z balkonu mojego pokoju, inne z plaży, czy motorówki. Mam jeszcze sporo fot zwierząt i koni Schleich.
Nie mam obecnie czasu na podpisywanie zdjęć, więc z góry bardzo proszę o ich nie kopoiwanie bez mojej zgody.
Wciąż czekam na nowego Traditionala z Ameryki. Mam nadzieję, że już niedługo dojdzie. Wtedy dostaje od razu opis i foty, bo wiem, że jest na wielu chciejlistach. Najbardziej podoba mi się w malowaniu na Breyerfest, lecz wiem, że go w nim nie zdobędę. Domyślacie się kto to?? ;)
Do zobaczenia!
M.












































































