niedziela, 17 stycznia 2016

Zimowe szaleństwo

Cześć!

Zamiast niedzielnej notki będzie poniedziałkowa, ale za to ranna. Wczoraj padłam wieczorem na twarz i momentalnie zasnęłam.

Zdjęcia jesienne będą w najbliższym czasie, jako, że teraz mamy taki śliczny śnieg. Bez dalszego ględzenia wstawiam zdjęcia z mojej stajni i drugiej sesji.

Nie mam obecnie niestety czasu na ich podpisywanie, więc uprzejmie proszę o nie kopiowanie.

Do not copy the photos.




Przyjaciele zawsze razem :)










I druga sesja (przepraszam, że bez słońca,za późno wyszłam z domu) 












Fryzy na śniegu są takie śliczne :D 







I taki bonusik - ja na Pochodni ^^


Tyle na dzisiaj. W czwartek postaram się nadrobić i napisać więcej coś ciekawego. 

Mam nadzieję, że zdjęcia się podobają choć troszkę. 

I jeszcze tak dodam, że dodałam nowe zakładki, które już dawno powinny się znaleźć na blogu. 



Pozdrawiam i życzę powodzenia w pracy/szkole! 




M.

czwartek, 14 stycznia 2016

Ranking koni Artist Resin

Witajcie modelarze!

Dzisiaj obiecany ranking piętnastu modeli Artist Resin w skali Traditional (czyli takich, które zostały wykonane przez wybitnych artystów i wypuszczane w limitowanych edycjach co do sztuk lub czasu sprzedaży).
Jest mnóstwo tych żywicznych rzeźb, wielu z nich jeszcze nie widziałam i mam nadzieję obejrzeć kiedyś na żywo. Po mojej ARce w skali Little Bits widzę, że to zupełnie inny wymiar kolekcjonerstwa - o wiele więcej detali, realizmu, piękna i tej "szlachetności" materiału. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak wspaniale może wyglądać koń AR w skali 1:9. To byłby chyba najlepszy zamiennik żywego konia we własnym pokoju (o czym przekonam się już niedługo :D).

W takim razie przechodzimy do rankingu. Wybrałam 15 najlepszych według mnie koni AR i krótko napisałam, co mi się w każdym z nich podoba. Starałam się brać pod uwagę dzieła różnych artystów, a zdjęcia wstawiam modeli jeszcze niepomalowanych. Oceniam nie maść, a ilość detali, proporcje, anatomię i harmonię sylwetki konia. Czasem niektóre ARki mają mało detali, ale za to nadrabiają świetnym typem konia i innymi ważnymi dla modelarza cechami. Przede wszystkim liczy się realizm. Patrząc na ARkę powinna pojawić się taka myśl "kurczę, przecież ta figurka wygląda jak prawdziwy koń!". To najbardziej brałam pod uwagę.

(W rankingu nie bierze udziału Hornet Maggie Benett, bo on jest po prostu moim liderem :))
Miejsce 15

Esperanza - Brigitte Eberl (rasa PRE)

źródło: http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=403



Brigitte Eberl to jedna z najbardziej znanych rzeźbiarek koni na świecie. W sprzedaży znajduje się mnóstwo jej modeli żywicznych, a Esperanza reprezentuje wysoki poziom wielu z nich. Mnóstwo koni pani Eberl jest ukazanych w pozie stojącej, a mimo to wcale nie wydają się nudne. Wręcz przeciwnie - jakby tchnie od nich tym pierwiastkiem życia. Jestem absolutnie zauroczona pracami tej artystki, dlatego też i ja zamówiłam od niej jedną z ARek ;)

Miejsce 14

Ice - Kitty Cantrell (młody ogier pełen krwi angielskiej)

źródło: http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=3630



Kolejna znana i szanowana artystka. U niej z kolei wiele koni jest w przepięknych, dynamicznych pozach. Mają też znacznie więcej detali, niż dzieła pani Eberl. Ice świetnie obrazuje styl artystki. Bardzo dobre proporcje, poprawna anatomia, wyszukana poza i właśnie ta magia, która ciągnie do figurki i daje złudzenie, że to naprawdę żywy koń...

Miejsce 13

Trenzetter - Maggie Benett

źródło:  http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=3445



Och, za każdym razem, gdy na niego patrzę, humor momentalnie mi się poprawia. Co za dynamika  ruchu, te wszystkie zmarszczki, żyłki, ten nietypowy ogon... Uwielbiam jego pozę, ekspresję ruchu i głębokie spojrzenie. I podziwiam artystkę - panią Maggie Benett, autorkę wielu niesamowitych rzeźb, w tym mojego ulubionego Horneta!

Miejsce 12

Fohn - Seuenta LLC (wałąch kuc)

źródło: http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=3573



Model wykonany przez znaną firmę odlewającą modelę, nie znam nazwiska rzeźbiarza. Nie wiem też, jaką rasę kuc przedstawia. Konik ma bardzo ciekawie ustawioną głowę, bardzo podoba mi się też rozwiana grzywa i ogon. Nie grzeszy detalami, ale chwyta i tak za oko mocno ;)

Miejsce 11

Jadakiss - Katya Elp (ogier rasy achałtekińskiej)

źródło: http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=3638



Model rzeźbiony przez świeżo upieczoną artystkę, ale za to jaką utalentowaną! Jest bardzo oryginalny, jego poza przypomina mi ostrożne skradanie się. Widać, że achał ma mnóstwo temperamentu. Właśnie to uwielbiam w modelach- oryginalność, realizm i odwzorowanie danej rasy.

Miejsce 10

Andre - Sarah Rose

źródło:  http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=3503



Na niego też się nigdy nie mogę napatrzeć. Tyle datali, piękna głowa i ładnie ukazane mięśnie, a te szczotki pęcinowe... Cudo na czterech kopytach. Kolejna mistrzyni rzeźbiarstwa - pani Rose, udowadnia, że jest możliwe zmienienie żywicy w prawie żywego konia.

Miejsce 9

Bint Soraya - Deborah McDermott (klacz arabska???)

źródło: http://www.galleryofhorses.com/horse-sculpture-arabian-bint-soraya.htm



Znana artystka, rzeźbi piękne figurki dla firmy CollectA. ARki wypuszcza w bardzo limitowanych nakładach, czasem do jednej sztuki. Ta klacz pokazuje, jak ogromną wiedzę ma rzeźbiarka - wiele pięknych detali (zmarszczki, żyłki, a nawet kości na ganaszach!!), bardzo dobrze wyrzeźbiona grzywa, piękna głowa, doskonałe proporcje. Nic, tylko się zachwycać.

 Miejsce 8

Nitro - Kity Cantrell (wałąch mustang)

źródło:http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=2309



Mega dynamiczna poza, wspaniałą ekspresja i ogromna dawka realizmu. Pani Cantrell można tylko gratulować pięknej pracy. Uwielbiam tą figurkę i podziwiam ze wszystkich stron ;)

Miejsce 7

Duelo - Maggie Benett (ogier lusitano)

źródło:http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=3475



Znowu rozwiana grzywa, wymyślna poza... Ma to swoich przeciwników, jak i zwolenników. Zaliczam się do tej drugiej grupy i myślę, że artystka w bardzo naturalny sposób potrafi przedstawić sylwetkę brykającego konia. ARka jaka jest - każdy widzi.

Miejsce 6

O'lala Brigitte Eberl (klacz rasy angloarab shagya)

źródło:http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=3340




 Angloaraby w kłusie - to jest to! Nawet podstawka nic tutaj nie zepsuje ;) Bardzo urodziwa klaczka, w pięknym ruchu. Zdradzę w sekrecie, że to ona miała być zamówiona na zwieńczenie kolekcji, ale ostatecznie przybędzie inna kobyłka. Chociaż ta też jest śliczna, zawsze podziwiam jej kształtną główkę.

Miejsce 5

 Reiner Sarah Rose (ogier Quarter Horse)

źródło: http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=2903

 

Ten koń już dawno temu mnie absolutnie oczarował. Jest bardzo popularny na wielu pokazach modeli w Ameryce i widziałam go już w licznych maściach, lecz za każdym razem zaczynam zachwycać się nim od nowa! Wspaniały przedstawiciel rasy Quarter Horse, ma wszystko co potrzeba - setki maleńkich żyłek, zmarszczek, piękną grzywę i ogon, bardzo realistyczne mięśnie,świetne proporcje... I to spojrzenie zwala z nóg!

Miejsce 4

Nocturno Kitty Cantrell (koń hanowerski)

źródło: http://www.equineresindirectory.com/images/horses/29637_small.JPG


Ten to dopiero potrafi zmącić w głowie... Tyle piękna na raz. Nawet nie potrafię za bardzo nic o nim napisać, więc po prostu wrócę do zbieranie szczęki z podłogi po raz setny już ;)

I wchodzimy na podium!!! Tutaj poziom sięga prawdziwego mistrzostwa. Koniecznie obejrzyjcie sobie te modele już pomalowane (niestety jednego muszę wstawić już w kolorze ze względu na brak zdjęcia samej surowej żywicy :/)

Miejsce 3

Quartermeister  Morgen Kilbourn (ogier ciepłokrwisty)

źródło:  http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=3499


 

Kiedy zobaczyłam Quartermeistera pierwszy raz w bodajże gniadej maści, po prostu zwyczajnie zamarłam i otworzyłam usta ze zdziwienia. WOW. To jest dopiero figurka! Nawet nie chcę patrzeć na cenę, ale zdaję sobie sprawę, że jest warta każdego centa. Wielkie ukłony dla pani Kilbourn aż do samej ziemi.

Miejsce 2

Entwickelt (David)  Deborah McDermott (koń ciepłokrwisty)
 

źródło: https://i.ytimg.com/vi/W9Pz7iotnYo/hqdefault.jpg


źródło:  https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/a5/76/5a/a5765ae6e1aabe6f1b6e6e045d34fa64.jpg

Wybaczcie zdjęcia w maści, naprawdę nie ma innych, bo to jest prawdopodobnie model wydany w bardzo limitowanym nakładzie (prawdopodobnie jedna lub dwie sztuki). Cóż mogę rzec... Wielbię jego żyłki na szyi, tak samo jak cały model. Perfekcja w pomniejszeniu i tyle z mojej opinii.


EDIT - znalazłam go!


Mam - mold nazywa się David i jest limitowany do zaledwie jednej??? sztuki. Tak przynajmniej doczytałam.

Zdjęcie żywicy.

Źródło: http://www.galleryofhorses.com/horse-sculpture-warmblood-david.htm


Uwaga, uwaga, zwycięzca nadchodzi.

Miejsce 1

Stormwatch Sarah Minkiewicz-Breunig (wałach rasa nieznana)

źródło: https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi6tL5AWjxz2uv9lI86eHiNecgyNQ3Uf1g9EncGrZBRAKi1XXg8fSxoleN32Yw9MBX88LjUmQRIwZkBelZ9RsUvU26XeSerV-P5KgvxN0jX23FXf9ZfiU5mBloDeKSrPgAp_b1Fk10Edt0B/s1600/IMG_0713.JPG
 


A oto zwycięzca dzisiejszej stawki. Nie jest to koń-ideał. To koń pełen wad - wcale nie ma perfekcyjnej budowy ciała, jego kopyta są zniszczone, grzywa splątana. Ale właśnie tego szukam w kolekcjonerstwie - takiego realizmu, takich wrażeń, które sprawią, że myślę o tym kawałku żywicy jak o żywym stworzeniu z bijącym sercem. Stormwatch obok Horneta i mojej przyszłej ARki to dla mnie najwspanialsza i najpiękniejsza rzeźba pod słońcem. Wszystko jest w nim żywe i cudownie realne - od końca ogona aż po zamyślone spojrzenie. Takich modeli właśnie szukam.





 
 http://www.equineresindirectory.com/showresin.asp?resinid=2361




http://www.riorondo.com/equigenesis/other/gallery4/550STORMWATCHA.JPG

Laureat ma prawo na zdjęcie w kolorze ;)

Oto cały ranking. Mam nadzieję, że miło oglądało się Wam rzeźby tak wybitnych artystów, tworzących swoje prace na mistrzowskim poziomie. Też chciałabym kiedyś osiągnąć taką perfekcję w moim zawodzie. Sposób jest - uczyć się, uczyć, ćwiczyć, uczyć i tak aż do skutku.

W niedzielę będzie nieco inna notka - chciałabym zrobić krótki opis koni małopolskich, a przy okazji wstawię zaległe zdjęcia z pewnej jesiennej sesji, m.in. ze zwierzakami fantasy.

Która ARka się Wam najbardziej podobała?

Pozdrawiam!




M.


niedziela, 10 stycznia 2016

Candy na Lili's Stable

Witajcie na obiecanym niedzielnym poście! Pierwsza sprawa - biorę udział w Candy na blogu Lili's Stable. 

Link  do bloga :

http://lilisstable.blogspot.com/?m=1

Link do posta z Candy: /lilisstable.blogspot.com/2016/01/candy.html?m=1

Baner 



I pytania oczywiście! :)


1. Ile masz figurek poszczególnych firm?

Tak mniej więcej - Breyer 30 sztuk (19 Trad, 6 Stablemates, 5 Classics) CollectA wszystkich zwierząt - około 18 , Schleich wszystkich - 205, (w tym 63 konie), dwa zwierzaki Mojo Fun, jeden Safari - koń i oczywiście AR Tenor.
2. Jakie jest twoje największe figurkowe marzenie w tej chwili? (wklej zdjęcie lub link)

Oprócz tych modeli,które są gdzieś tam w drodze najbardziej marzy mi się AR   - Hornet Maggie Benett 
Zakochałam się w nim *.* Czysta perfekcja artystki, mnóstwo widocznych detali(widzicie te żyłki na ganaszach? Wiecie ile on jeszcze ma takich maleńkich szczegółów? Kosmos przez wielkie K), mała miniatura prawdziwego konia. 

Źródło: http://maggiebennett.com/hornet.html
3. Jaka jest twoja ulubiona maść?

Trudne pytanie i chyba nie odpowiem najlepiej. Zależy od razy. Uwielbiam kasztany, karusy, wiśniowe gniadosze, deresze, konie skarogniade i wszelkie dziwne połączenia :)
4. Jaka jest twoja ulubiona rasa koni?

Znowu będzie problem. Uwielbiam wiele ras - z lżejszych araby, angliki i marwari, z pośrednich konie małopolskie i KWPN, z cięższych fryzy i clydesdale. Kuce i mniejsze konie - hucuły oraz Connemara. Ogólnie podziwiam każdą rasę z osobna za niepowtarzalne cechy.
5. Jaka jest twoja ulubiona rasa psów?

To będzie trochę naciągane, bo zakochałam się w rasie mojego psa. Nova Scotia Duck Tolling Retriever (Toller) - taki jak Golden, tylko mniejszy i rudy. Uwielbiam ponad wszystko wodę i bieganie za piłką/patykiem ;)


6. Jaka jest twoja ulubiona figurka w kolekcji? Dlaczego? (wklej zdjęcie)


Myślę, że wkrótce, jak dojdzie mi nowa AR będę miała nowego ulubieńca. Obecnie poza Tenorem faworuzuję Gofferta - tak, wiem, nie jest idealny rzeźbą, ale ma w sobie tyle magii. Zresztą ten model od pierwszego wejrzenia skradł me serce. A w maści DP wymiata zdecydowanie :D 


7. Którą figurkę z mojej kolekcji chcesz mieć? (wklej zdjęcie, możesz moje)
8. Jaka skala Breyer jest twoja ulubiona?


Traditional - chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego ^^.
9. Jaka była twoja pierwsza figurka? (wklej zdjęcie)


Źrebak percheron Schleich :)

Nie mam obecnie własnego zdjęcia, więc wstawiam z internetu (konkretnie ze strony Amazon) 
źródło: http://www.amazon.co.uk/Schleich-194723-Percheron-Foal/dp/B00112FUE2



10. Którą ze swoich figurek najbardziej chcesz zmienić w custom? (wklej zdjęcie)


Tą, którą obecnie przemalowywuję (w sumie to pracuję nad dwoma, ale wstawię tylko jedno zdjęcie. Wiem, na razie kiepsko idzie. Muszę popracować nad nakładaniem jeszcze cieńszych warstw farby) 




W czwartek będzie notka nietypowa, bowiem zaplanowałam pierwszy na blogu ranking. Pojawi się 15 modeli AR, które według mnie są najbardziej realistyczne i warte szczególnej uwagi ;)

A więc do zobaczenia! 





M.

czwartek, 7 stycznia 2016

Głowa do góry... i brnij dalej :)

Witam wszystkich w tej styczniowej porze!

Nareszcie spadł śnieg, jest go wprawdzie mało, lecz lepsze to niż zima bez jego obecności. Jakoś tak strasznie "łyso" jest tak z gołą ziemią.



Jak już pewnie wszyscy się orientują, sytuacja w polskim społeczeństwie modelarzy jest obecnie bardzo napięta, przelewa się mnóstwo ostrych słów, a nerwy towarzyszą na każdym stopniu tej dziwacznej walki. Teraz wychodzą na jaw z ukrycia wszystkie te złe i niewłaściwe historie, do tej pory ukryte w cieniu kłamstw...



Nie, nie będę teraz rozstrząsała wszystkiego od nowa. Nie mam najmniejszego zamiaru znowu przez to przechodzić. Po co mi znowu się denerwować, jaki jest sens w wywoływaniu kolejnej słownej potyczki?

Niech się dzieje dalej, co ma się dziać. Ingerencja w niektóre sprawy jest zbędna i niepotrzebna. Czasem lepiej skończyć z nadmiernym udzielaniem się i zacząć słuchać i obserwować. Właśnie to w tej chwili zamierzam zrobić.

Będę pisała do tych, którzy chcą mnie czytać tutaj - na blogu The Black Horse. Na forum obecnie raczej nie mam przyjaciół,  więc poczekam na rozwój sytuacji. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dalej prowadzić stronę, jak dawniej. W końcu świat się jeszcze nie zawalił, prawda?

Po treningu zimno jest..  



Chciałabym wprowadzić parę zmian na blogu, aby przyjemniej się go czytało i aby na poważnie zacząć prowadzić działalność związaną z modelarstwem. Wprawdzie nowych figurek raczej dużo nie będzie, ale jeszcze jest tyle zdjęć do zrobienia, tyle opisów, tyle opinii można wymienić, mnóstwo nowych pomysłów może jeszcze przyjść do głowy... Oto parę pierwszych zmian, które pragnę wprowadzić :

- posty będą się pojawiać w każdy czwartek i każdą niedzielę. I żeby się paliło, waliło mam wstawić chociaż króciutki post z tym jednym zdjęciem. To mocne i trudne postanowienie, ale chcę spróbować.
- nastąpi aktualizacja spisu modeli oraz pojawi się zakładka "sprzedaż" (na pierwszy odstrzał idzie kilka starszych figurek zwierzaków Schleich)
- postaram się stworzyć jeszcze jedną zakładkę "moja twórczość", gdzie będę wystawiała moje rozmaite prace plastyczne i wypociny pisarskie ;)
- będę pracowała nad lepszą jakością zdjęć, bardziej dokładnymi opisami i innymi tekstami

To chyba tyle z większych zmian. Macie jakieś jeszcze propozycje? Co chcieliście zmienić u mnie na blogu?





I oczywiście będę się starała więcej komentować Wasze strony. Na tyle, ile dam radę.



Głowa do góry, pomimo wszelkich przeszkód trzeba iść dalej. Dopóki choć jedna osoba lubi czytać moją stronę, mam zamiar ją prowadzić. Może doczekamy się już niedługo momentu, kiedy wreszcie nasz mały modelarski świat znów zacznie normalnie funkcjonować? Stanie się miejscem bez zakłamania, obłudy, oszczerstw i okrutnego egoizmu? Kto wie co będzie dalej?

Brnijmy dalej. Mimo wszystko naprawdę warto. Pasja jest czymś wartym poświęceń. Na pewno zdajecie sobie z tego sprawę.

Podczas czytania tego postu oglądaliście zdjęcia z zimowej sesji z Berwynem, Tenorem, kochaną Pochodnią i kilkoma innymi mniejszymi kopytnymi stworzeniami.

Koniecznie napiszcie o tych zmianach.

Pozdrawiam ciepło Was, modelarze.



M.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Nie zamykaj oczu!

Dzisiejszy post piszę jeszcze na gorąco, zaintrygowana pewną przykrą sprawą. Będzie miał inną tematykę niż większość moich notek, lecz nadszedł czas na poruszenie pewnych tematów.

Oto właśnie zauważyłam, że w naszym gronie, gronie kolekcjonerów i miłośników modeli koni, gronie artystów i malarzy, gronie osób związanych z figurkami, miniaturowymi rzędami, dzieją się bardzo złe rzeczy. Dzieje się coś takiego na co należy zwrócić uwagę, trzeba starać się o wyeliminowanie tego z naszego kręgu i poprawę ogólnych stosunków.

DLACZEGO AKURAT JA PORUSZAM TAKI TEMAT?

Nie jestem osobą szczególnie popularną wśród kolekcjonerów. Nie mam ogromu wiedzy na temat budowy koni, rzeźbienia, malowania, ani tworzenia miniaturowych rzędów. Nie - jestem osobą przeciętną, mam swoją kolekcję, robię swoje zdjęcia, piszę swoimi słowami o wielu sprawach. Nie błyszczę jakoś specjalnie, nie wyróżniam się - bo do tego nie dążę. Wystarczy mi małe grono osób, które docenią moją pracę.  Nie potrzebuję tabunu miłośników. Nie czuję się jako żadna gwiazda. Ale mam pełne prawo zwrócić uwagę na pewne rzeczy. I chcę to zrobić.

Przygotowałam ten post jako pewne przemyślenia, refleksje i ostrzeżenie. Pragnę przedstawić Wam pewne sytuacje i schematy zachowań, które widzę jako blogerka,  jako użytkowniczka polskiego forum i ogólnie jako osoba obracająca się w kręgach modelarskich.

Zawrę tutaj pewne przemyślenia na tematy, które nie lubią być omawiane. Ale muszą. Muszą i być powinny. Bo życie to nie tylko przyjemności. To też prawda, bolesna i okropna. A pewne rzeczy i pewne sytuacje, zachowania, wymagają głębszej analizy i zastanowienia.

CO ZAUWAŻAM WŚRÓD GRONA KOLEKCJONERÓW?

Na podstawie moich obserwacji i relacji innych osób pragnę przedstawić zbiór wszystkiego tego, co niepokojące i niewłaściwe. To zaledwie cząstka tego, co zdarzyło się w ciągu ostatnich kilku lat wśród nas wszystkich.

1. Próby kopiowania, ściągania i czerpanie informacji dla swojej korzyści z pracy innych osób.

Ten temat jest wyjątkowo obszerny i wymaga mocnej refleksji. Wielu modelarzy wie już o pewnej wyjątkowo przykrej sytuacji, która miała miejsce już od dłuższego czasu. Nie mam zamiaru wdawać się w żadne szczegóły, chcę tylko zwrócić uwagę, że takie przypadku zdarzają się często i nagminnie. Zarówno młodsze osoby, jak i starsi "wyjadacze" wzorują się na blogach innych modelarzy, po czym ich pomysły traktują jako własne. Oczywiście nie mówię, że zwyczajne wzorowanie się na osobie bardziej doświadczonej, która ma większe pojęcie od nas jest złe. Jak najbardziej wskazane jest, aby brać przykład i uczyć się od osób z większą wiedzą i umiejętnościami. Ale wszystko w granicach rozsądku! Branie przykładu to nie kopiowanie pomysłu na post, na zdjęcia, na przekazanie konkretnych informacji lub tym podobnych rzeczy. A potem umieszczanie ich na własnej stronie internetowej, dla swojej korzyści. Należy mieć pewien umiar i szacunek dla drugiej osoby i jej działań. Zastanów się dwa razy zanim wstawisz coś do wglądu publicznego - to sentencja skierowana do każdego blogera.

Jeszcze raz przypominam, że takich przypadków jest wiele. Absolutnie nie odnoszę się do żadnego z nich oddzielnie.

Jedziemy dalej...

2. Tutaj mamy pewną sytuację, która trwa również od dłuższego czasu i jest niestety bardzo widoczna. Otóż moi drodzy modelarze, wśród nas powstał pewien podział. Nie jest to podział jasno sprecyzowany, ale można wyodrębnić trzy grupy - jedna jest neutralna, a dwie są do siebie wrogo nastawione. Oczywiście mogę się mylić, takich grupek może być znacznie więcej. Jednak te trzy są najbardziej widoczne. Sama byłam w grupie neutralnej, ale zaczynam się coraz mocniej przechylać na jedną stronę.

Chwila, chwila, nie moja w tym rola, żeby pisać o konfliktach osobistych, czy temu podobnych sprawach. Nic bardziej mylnego. Jestem zdenerwowana jednym aspektem tego wszystkiego - ten podział powstał w sposób zupełnie beznadziejny i nie da się go wytłumaczyć racjonalnie. No bo jak można odwrócić się od drugiej osoby ze względu na to, że ona ma inne poglądy, że robi coś inaczej, że ma swoje zdanie i nie boi się go ogłosić? Można kogoś lubić bardziej lub mniej, ale do pioruna, nie odwracajmy się od niego i nie obgadujmy go za plecami. Nie twórzmy zamkniętych kółek, nie zamykajmy się na siebie nawzajem!! Ludzie, mamy jedną pasję, te same zainteresowania, podobne marzenia, a tyle wśród nas złości, zawiści i nieporozumień. Ogarnijmy się i zacznijmy współpracować ze sobą, a nie bić się jak przedszkolaki! No błagam!

Te słowa nie są skierowane do żadnej konkretnej osoby, to jest pewien apel do wszystkich. Najpierw pilnujmy siebie, potem patrzmy na innych. Jak każdy będzie sam się kontrolować, wspólnie będzie nam o stokroć łatwiej, lepiej i przyjemniej.


I już chyba ostatnia, trzecia sprawa.

3. Kieruję jedną prośbę do młodszych osób, które rozpoczynają swoją przygodę z kolekcjonowaniem modeli koni. Kochani, proszę nie nazywajcie siebie kolekcjonerami, jeśli wasza kolekcja składa się z trzech figurek Schleich (daję przykład). Kochani, najpierw osluchajcie się dobrze z tematem i pomyślcie, czy chcecie naprawdę wejść do tego grona. Bo to się wiąże z wydatkami, z poświęceniem czasu i pracą nad ciągłym udoskonaleniem. Tak samo z customami - nie nazywaj się malarzem, jeżeli nie potrafisz dobrze pomalować figurki na biało. Nie mów, że zrobisz piękny rząd, jeśli nie potrafisz wygiąć drutu. Najpierw popracuj, a potem przyjdzie czas na tytuły i zasługi.

Drodzy kolekcjonerzy, ten post absolutnie NIE ma na celu ubliżenie nikomu, ani nie jest to żadna forma, która ma wywołać wojnę. Nie - to jest pewien apel. "Nie zamykaj oczu " - taki tytuł ma ta notka. Niech każdy, kto ją przeczyta zastanowi się w głębi duszy i odpowie sobie - czy jestem uczciwy? Albo - czy zwróciłem uwagę osobie, która się niewłaściwe zachowuje? MIEJMY OCZY OTWARTE. 

I żeby było jasne - nie jestem tutaj żadnym komentatorem, ani wyrocznią. Ja po prostu chcę coś przekazać od siebie, podzielić się spostrzeżeniami. Zdaję sobie sprawę, że temat jest bardzo wybuchowy. Mimo to cieszę się, że pozbyłam się nieco tego ciężaru i napisałam coś tutaj.

BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY TO PRZECZYTALI. 

Pozdrawiam Was, kolekcjonerzy!



Magdalena Wróblewska (Winged Panther na polskim forum modelarskim)