Strony

niedziela, 14 września 2014

Breyer Traditional Gypsy Vanner nr 1497

**********
Był ogromny. I aż tryskało od niego radością i pozytywną energią.
Biegł brzegiem rzeki goniąc motyla. Wiatr czesał włosy w jego grzywie i puszystych szczotkach. Dynamo uwielbiał zabawę i zarażał tym innych. Jeszcze nikt nie oparł się temu  tinkerowi. Rozbawiał swoją radością nawet największych ponuraków.
**********


Ponieważ zrobiłam foty też Dynamo (bo tak się nazywa mój Gypsy) od razu wstawiam też jego opis.




Dynamo jest moim najnowszym jak na razie Tradem - ma ok. 2 miesięcy.  Jego imię wiąże się oczywiście z pozą i charakterem. Zresztą uważam,  że jest bardzo ładne ;)






Szósty model dłuta Moody na mojej półce. Wiadomo,  że Brischen do ideałów nie należy,  lecz niemal od razu stał się jednym z najbardziej popularnych moldów firmy Breyer. Dlaczego?  Dzięki swojej urodzie, dynamicznej pozie i bardzo pociągającemu wyglądowi.






Gypsy to piękny masywny tinker z bujną grzywą, bardzo bujnym ogonem i wielkimi szczotami. Ma bardzo ładnie wyrzeźbione włosy, strzałki i kasztany. Jest oczywiście ogierem, do tego z wielkim temperamentem.





Nie wiem tylko czemu na jego kopycie pisze "vin 14 Jan" skoro model przedstawia rasę, a nie konkretnego konia. Ale to taka drobna uwaga ;)
Dynamo jest gniadym srokaczem. Łaty są jednsk lekko wyblakłe, co wg mnie jest bardzo oryginalne. Tak jak u Sato są jakby "przyklejane", ale da się do tego przyzwyczaić. 



Jego pyszczek jest śliczny, wygląda inaczej z każdej perspektywy. Grzywa i ten ogon... <3
Cud, miód i orzeszki.
I w końcu wisienka - poza!!!! Tutaj brawa dla pani Moody - pokazała na co ją stać. Za taką pozę można by sobie dać obciąć rękę.  Realizm na 6 +. Uwielbiam tą energię, dynamikę, zgięcie szyi, ruch nóg. Poza + ta maść dają model, który staje się bestsellerem i wspaniałym okazem, wyróżniającym się wśród innych.


Ale jestem wysoko!

Uciekam! ;)

Znajdź mnie!






Z lotu ptaka ;*

Dynamo jest koniem, kktóry wywołuje tzw. efekt WOW! Jak go zobaczysz, to koniec i basta, musi być twój. Ze mną tak było, jak go widziałam na fotach, to aż się wyrywałam, żeby pogłaskać te jego szczoty. Uwaga, mold jest ciężki. Ale to nie powinno w niczym przeszkadzać. Dla mnie must have!



I machamy ;)

Ach, ile jeszcze tego czekania? Już chciałabym Wam pokazać kolejnego cudaka. O, niech on tylko dojdzie...






M.

16 komentarzy:

  1. Jesty, jak ja ubóstwiam ten model... kiedyś będzie u mnie. Musi :)
    Pozdrawiam.

    amore-cane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Gypse jest chodzącym ideałem :) .
    Może on będzie mom pierwszym breyerem albo będzie nim Marwari lub Pinto Grullo . Jednak może Mistral . Nie wiem na kogo się zdecyduje . Ty byś którego najbardziej poleciła ?
    Zapraszam do mnie na n/n
    figurkischleich,blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Tu się nie mogę zgodzić ;) Gypse na pewno nie jest idealny. Raczej to chodzący dynamit.
    Moim pierwszym Breyerem był Sato i on sprawił, że nabrałam szacunku i uznania dla tej firmy.
    Pierwszy Traditional musi być Twoim indywidualnym wyborem - kieruj się swoimi upodobaniami. Pierwszy model musi być dla Ciebie specjalny i wyróżniający się wśród innych.
    Ostrzegam, że ja przeżyłam niemal wstrząs, kiedy dostałam pierwszego i zobaczyłam różnicę pomiędzy nim a Schleich. Mimo, że Sato jest niskim tradem.
    Polecam Ci Totilasa jako ujeżdżeniowca. Mistral jest też bardzo dobry, ale Totek jak dla mnie wygrywa pozą, maścią i ogólnym wyglądem.
    Marwari jest świetny, ale ja czekam na inną maść. Ta jest ok, ale bez szału.
    Uwielbiam Pinta Grulla ale w maści Eartha. Odcień obecnego jakoś mi nie podchodzi. Ale ma za to cudne oczka <3
    Jest też wiele innych, fajnych koni - Kripton, Black Caviar (ona wymiata), Topsails, Padré, Black Tie, Magnum... No i Gypsy oczywiście. Tan Ci się spodoba na 100 %.
    Ja obecnie poluję na edycje limitowane, ale one mogą być drogie. Czasem się zdarza jednak znaleźć coś tańszego.
    Pamiętaj, to Ty wybierasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też go mam, jan to skrót od angielskiego January, czyli stycznia, a '14 to 2014 r., w sumie data produkcji ;) Ile masz tradków? Ja mam 18, w grudniu minie rok odkąd zaczęłam je naprawdę kolekcjonować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałem, że skrót oznacza, że on wygrał jakieś zawody 14 stycznia. A to jest data produkcji! To wszystko wyjaśnia..
    Mam 14 Tradów ( w tym jeden w drodze) Kolekconuje od ok 1, 5 roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. A taki jeden z Ameryki skubaniec ;) Westernowy

      Usuń
    3. Który do Ciebie jedzie? Obstawiam Harleya ;)

      Usuń
    4. Dobra jesteś ;) To Harley

      Usuń
    5. Haha, dzięki ;D Czekam na foty :)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. To "vin Jan 14" to data produkcji figurki (jej zrobienia bezpośrednio w fabryce). Piękne zdjęcia. Gratuluję, aczkolwiek ja za Gypsem nie przepadam
    U nas n/n

    OdpowiedzUsuń
  9. Jezus, świetny model *__* Świetne zdjęcia
    Zapraszam do siebie: http://psiakischleich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki on jest malutki przy Feniksie! O.O

    OdpowiedzUsuń